Rano Paweł ogarniał śniadanie, ja założyłem gumowe protezy na łączniki. Na początku niepokoiła mnie większa…
Kategoria: nawariata
tu i ówdzie
Z samego rana, w obliczu motoryzacyjnej katastrofy, poszliśmy porobić zdjęcia i filmy, które w godny…
Wyjechaliśmy z motelu po mikroskopijnym śniadanku: dwa blińczyki nie warte wspomnienia. Przejechaliśmy przez Saratów i…
404 (error – not found), taki informatyczny numer pokoju otrzymaliśmy w podmoskiewskim hotelu. Przez litość…
